Obserwatorzy

niedziela, 2 lutego 2014

NIVEA refreshing cleansing mousse MOJ KIT!

 Nowosc od NIVEA czyli odswiezajaca pianka do codziennego mycia twarzy.Dostepna jest w dwóch wersjach:do cery normalnej i mieszanej oraz do cery wrażliwej.
 
Co pisze o niej producent:
pomaga utrzymać naturalny poziom nawilżenia skóry
  • mycie twarzy staje się przyjemnością dzięki delikatnej piance i przyjemnemu zapachowi
  • formuła z witaminą E jest szczególnie łagodna dla skóry
  • skóra jest głęboko oczyszczona, miękka i odświeżona
  • wygląda zdrowo i pięknie

  •  
    a co ja na to??
    Czy pomaga utrzymać naturalny poziom nawilżenia twarzy?
    NIE,moja cera po zaledwie tygodniu używania jej raz dziennie mocno się przesuszyla.
    Czy mycie było przyjemne a pianka pięknie pachnie?
    Pianka jest mega wodnista i pachnie alkoholowo wiec dwa raz NIE.
     Na zdjęciu widzicie wycisniete 2 pompki musu.Wlasnie dwóch takich pompek używam od ostatniego tygodnia do mycia buzi rano,probowalam zmyc nia makijaż-NIC NIE ZMYLA,ale tez nie takie jej zadanie.Pianka niknie pod palcami,wysoko w składzie ma alkohol bo az na 4 miejscu.Pachnie jak stary zepsuty kosmetyk z dodatkiem tej typowej dla nivea nuty zapachowej plus mocna won alkoholu.NIC PRZYJEMNEGO!

     
     
    Czy formula z wit E jest szczególnie lagodna w moim przypadku?
    Nie,poniewaz skora mi się przesuszyla.Pokazaly się suche skorki,ktorych nigdy wcześniej nie miałam a po ok 4/5 dniach miałam spory wysyp podskórnych nieprzyjaciol!


    Czy skora jest oczyszczona,odswiezona i miekka??
    Ta pianka/mus nic nie robi z moja skora.Przesuszyla ja jedynie,pozostawia uczucie sciagnietej skory.
    Czy skora wygląda zdrowo i pięknie?
    NIE..
     
    Za 150 ml płacimy np w Boots 4,99f,ale ponieważ to nowość często widze ja na promocjach.Jest bardzo dobrze dostepna w drogeriach oraz większych supermarketach.Jest bardzo nie wydajna to co widzicie na zdjęciu to zużycie po tygodniu...Dodatkowo smierdzi i przesusza cere,z która na codzien nie mam problemów.Kupilam ja ponieważ konczyl mi się krem do mycia buzi z neutrogeny i bylam ciekawa tej formy musu.Zawiodlam się kolejny raz na marce Nivea.Ten mus będzie bublem nr II zaraz po balsamie pod prysznic.
    Z nivea lubie szampony i odzwyki,do twarzy już raczej nic nie kupie!
    Nie polecam,strata pieniędzy!
    Mam straszna ochote na ten zel i krem do mycia buzi z Bierdy,napewno poproszę mame żeby mi je przywiozła ponieważ wiele dobrego slyszalam o tych produktach za smieszne 5 zl :)
     

    15 komentarzy:

    1. A miałam chęć ją przetestować...

      OdpowiedzUsuń
    2. w Asdzie kupiłam tą piankę za £1, ciekawe jak się u mnie sprawdzi ;)

      OdpowiedzUsuń
    3. polecam piankę do mycia twarzy firmy Baikal... jest bardzo delikatna, a przy tym skuteczna.

      OdpowiedzUsuń
    4. Nie miałam balsamu pod prysznic jak i tego czegoś co przedstawiłaś . Zaoszczędziłam ;) .

      OdpowiedzUsuń
    5. wielokrotnie miałam na nią ochotę, ale zawsze zostawałam przy mleczku(również z nivea), dobrze, że nie zaryzykowałam, z moją cerą pewnie też by się rozprawiła jak z Twoją, bo jest poddatna na kosmetyki i jak tylko coś nie tak, to zaraz mi coś wyskakuje albo się przesusza.
      koleżanka używa żelu z biedry, tani, w dodatku ponoć i tołpa jest jego producentem, także spróbuj sobie :)

      OdpowiedzUsuń
    6. nie miałam go i po Twojej recenzji na pewno nie kupię ;p

      OdpowiedzUsuń
    7. Uuu, za to niebawem u mnie recenzja pianki vichy :;))

      OdpowiedzUsuń
    8. Bubel jakich mało w takim razie :(

      OdpowiedzUsuń
    9. Nie lubię kosmetyków Nivea, nigdy nie patrzę na ich półki.

      OdpowiedzUsuń
    10. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

      http://sandrainvogue.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    11. Jak dla mnie to Nivea ogólnie ostatnio się zepsuła.


      naczytane.blog.pl

      OdpowiedzUsuń
    12. To już na pewno nie kupimy czy używałaś kiedy może płynu micelarnego z Garniera? Jakie są Twoje opinie?

      OdpowiedzUsuń
    13. Nigdy nie interesowały mnie kosmetyki z tej firmy ale tą piankę dostałam w prezencie więc postanowiłam przetestować. Nie działa cudów na skórze i faktycznie jej zapach nie przyciąga, ale moja skóra nie jest po mniej przesuszona, a do tego co byłam w szoku radzi sobie z makijażem jednak i tak później używam innych kosmetyków jeszcze aby dokończyć demakijaż i pielęgnację do tego jest bardzo wydajna. Mi nie szkodzi, ale nie spowodowała, że postanowię zakupić ja po zakończeniu butelki.

      OdpowiedzUsuń

    dziekuje za kazdy komentarz!!
    nie pytaj OBSERWUJEMY??
    napewno wejde na Twojego Bloga w wolnej chwili
    wulgarne komentarze ,spam bedzie usuwany
    x x x